Setny post i błyskawiczne rozdanie ;)

Tak, to już mój setny post. Szybko poszło ;) Długo myślałam nad tym, co napisać. Stwierdziłam, że gdyby nie Ty - Ty, moja czytelniczko (/czytelniku), nie robiłabym tego, co robię. Więc to Tobie chcę podziękować za to, że ze mną jesteś :) 
W związku z tym mam szybkie rozdanie. Szybkie, bo potrwa tylko do jutra.  


Przeznaczone jest tylko dla moich obecnych obserwatorów! :)



Do wygrania najnowsza paletka czekoladkowa Makeup Revolution Salted Caramel :) Dodatkowo toruńskie słodkości ;) 


Co trzeba zrobić, aby wygrać?

Odpowiedzieć na pytanie: jak idą Ci przygotowania do Świąt? :) 

Odpowiedź, która mnie najbardziej zainteresuje wygrywa.



PS. Znam moich obserwatorów i stałych bywalców i wiem jaka jest ich liczba na obecną chwilę, więc bez żadnych przekrętów mi tu! :)


Czas macie od dziś do jutra, tj. 18.12.2015 do godz. 23:59! START! :D


Dziękuję Wam, że jesteście :)




PS2. Moje Rozdanie Świąteczne też trwa do jutra, jeśli jeszcze nie wzięłaś udziału, koniecznie to zrób, TUTAJ! :)

Podobne wpisy z tej kategorii

46 komentarze

  1. A ja wwlasnie zamowilam ta paletke :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero zauważyłam, że są dostępne w MintiShopie ;)

      Usuń
    2. Przygotowania do Świąt: choinka stoi w stojaku, ale stojak nie właściwy to się przechyliła, więc nie można jej ubrać, kot dostał alergii to czeka wizyta u weterynarza, śniegu brak. Dobrze, że prezenty kupione:)Więc jak widać mogę nie wyrobić się do Świąt, może chociaż pomaluje się na Święta dzięki tej czekoladowej paletce.

      Usuń
  2. Jak na razie standard - wszyscy się kłócą :D choinki nie ma, prezentów dla dwóch osób nie ma, są pierogi z fasolą, część prezentów i trochę dekoracji :) miałam ochotę ubrać już choinkę, ale do świąt kot by mi ją rozebrał :P wszak on jest najważniejszą ozdobą świąteczną, królem wszechświąt i czego tam jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, no i gratuluję Ci serdecznie oraz życzę kolejnych setek postów i lat blogowania! ;*

      Usuń
    2. Pierogi z fasolą?! :D Pierwsze słyszę! :D Ach te koty... :D Dziękuję :)

      Usuń
    3. Tak! Farsz jest z fasolą, ziemniakami i cebulką, są absolutnie przepyszne, zwłaszcza smażone ;) jeśli lubisz fasolę i dania z niej, to też pewnie by Ci smakowały :)

      Usuń
    4. Jeśli chodzi o ziemniaki z cebulką - uwielbiam ruskie pierogi, ale takich nigdy nie jadłam i coś czuję, że muszę spróbować! :D

      Usuń
    5. To spróbuj, warto :) bardzo fajne pierogi, a nigdy u nikogo ich nie widziałam. Jak chcesz to daj znać, mogę podesłać przepis ;)

      Usuń
  3. U mnie do bani, nie mam zapału do świąt. Zakupy prezentów ani trochę mnie nie rozweseliły. Choinki nie ma, uszek nie chce mi się lepić. Idę na łatwiznę i kupiłam gotowe. To straszne, bo kiedyś miałam ogromną frajdę z przygotowań. Gdyby nie to, że teściowa zaprosiła nas do siebie to pewnie skończyłabym pod kocem oglądając "Kevina..." w atmosferze antyświątecznej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję setnego wpisu :) Co do moich przygotowań, wczoraj przez moje kosmetyki przeszło istne tordnado, dzięki czemu wszystko posegregowałam, podzieliłam na produkty zbędne, na wyprzedaż. Choinka jeszcze w powijakach, ale ja ubieram ją w dzień Wigilii. Wiele produktów na wigilię już mam, bo w tym roku ponownie ja goszczę u mnie rodzinę ;) A oprócz tego, bądźmy szczere...oglądam vlogmasy, czytam posty na blogach, odwiedzam moje "internetowe przyjaciółki" i oczekuję wolnego, aby zwyczajnie odpocząć. Wesołych, chociaż jeszcze napiszę ;) Buziaki....a czekoladę uwielbiam, w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń

  5. Kocham palety czekoladowe MUR i marzą mi się te z nowej kolekcji czyli Salted Caramel byłaby idealnym prezentem dla mnie w te święta, jednak trochę przeraziło mnie pytanie, a dlaczego? Hmmm jak idą mi przygotowania do świąt? Tak na prawdę nijak. Wiem że święta to radosny okres i nikt się nie może Bożego Narodzenia doczekać ale ja tak na prawdę modlę się by szybko minęły. To będę pierwsze święta bez mojego kochanego dziadka... Szczerze to sobie tego nie wyobrażam, fakt sprzątamy domy (mój i u babci) przygotowywujemy jakieś potrawy ale tylko dlatego że przyjedzie pewnie rodzina od strony taty. Wigilię nie wiem czy będziemy robić, mama jeszcze nie zdecydowała. Zazdroszczę wszystkim innym rodziną że w te święta będą bardzo szczęśliwi i oczywiście wszystkim życzę Wesołych Świąt:)

    Obserwuje blog już od jakiegoś czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahahaha.. świetne pytanie :P Jak mi idą przygotowania do świąt? Wstyd się przyznać bo nie idą :D Najbliższy wolny dzień mam w Wigilię, więc tylko szybko upiekę pierniki i wproszę się do mamy i teściowej na całe święta :D
    Obserwuje już od jakiegoś czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje setnego posta:D u mnie na razie w łóżku bom chora znowu:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje kochana :* Oby kolejno 100 postów nadeszło równie szybko co poprzednie :D

    A co do odpowiedzi na pytanie...
    No cóż, z mojej perspektywy jest tylko nauka i zaliczenia. W ogóle nie czuję jeszcze tej świątecznej atmosfery, pomimo tego że wszędzie są piękne ozdoby i choinki :(( Także czekam na wolne, wtedy na pewno udzieli mi się nastrój. Za to moi rodzice pełną parą czynią przygotowania do świąt :P Mama sprząta gdzie się tylko da, a tata jeździ po marketach robiąc zapasy (oczywiście tych produktów które się nie popsują do świąt xD), bo znając życie potem nic już nie będzie na półkach, a kolejki do kasy i tak na pół kilometra. Choinkę rozkładamy wspólnie dopiero dzień przed Wigilią, czyli w tym roku wypada na środę. Podobnie z jedzeniem. Większość rzeczy przygotowujemy wieczorem i przez resztę dnia następnego aby było świeże i smaczne. Tym bardziej że w tym roku na kolacji wigilijnej będzie babcia z dziadkiem :) Co do potraw to będzie barszcz z uszkami, zupa rybna z grzankami(kocham <3), ryba ale nie karp - raczej dorsz, parę rodzajów kapusty, ziemniaki, kompot oraz makówki. Prezenty oczywiście dla wszystkich już pokupione...zabrałam się za to ponad miesiąc temu, także wszystko zrobiłam na spokojnie i bez pośpiechu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przygotowania do świąt? Szczerze mówiąc w ogóle nie czuję, że święta są już za tydzień. Aktualnie trwa u mnie remont przedpokoju, siedzę sobie w chwili przerwy z laptopem na kolanach, cała umorusana farbą do ściany. Nerwówka na całego trwa w najlepsze.
    Ale jest jeden świąteczny akcent: dziś na obiad robię pierogi z kapustą i grzybami i barszcz :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Aktualnie jestem na etapie sprzątania. Ścieram kurze, wyciągam wszystko z półek, a potem cały dzień mi zajmuje poukładania tego z powrotem, bo przecież muszę wszytko jeszcze raz obejrzeć. Najgorzej jest z książkami, jak się je wyjmie to potem nie mogę ich upchnąć. Nie wiem czują wolność i przez ten czas jak nie stoją na półce tak się rozkładają, że muszę je na siłę wpychać. Okna już dawno umyłam - ja nie z tych co co miesiąc myją szyby, teraz tylko od środka trochę przetrę i po sprawie ;) Przecież i tak za firankami nic nie widać ;) Choinka będzie w drugim pokoju, a mi znowu wsadzą badyla jakiegoś. W tym roku mam na szczęście na niego pomysł - popowieszam bombki i światełka i też będę mieć choinkę :D Co do potraw to mam już pierniczki od Ann :D uszka pewnie jutro będę robić, a tak w ogóle to na resztę potraw nikt nie ma pomysłu. Wczoraj mama usiadła z kupą wycinków z przepisami i je przeglądała. Ciekawe co w tym roku wymyśliła. Zdarza się jej coś kombinować gazetowego, a potem i tak nikt tego nie chce jeść. Prezenty już dawno leżą na dnie szafy, niestety w tym roku nie będę mieć niespodzianki, bo sama sobie wybierałam :(
    Tak naprawdę to nie wiem poco tyle tego szykować, w domu jedynie będziemy na Wigilię, a reszta dni u rodziny. Na szczęście w tym roku nie będzie u nas gości.
    PS. Gratuluję pierwszej setki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam te szczęście, że najnudniejsze przygotowania mnie omijają. Właśnie dziś kombinuję nad kartką dla 8-latka. Wiem już, że będzie ze Zgredkiem, a w mini doklejonej kopertce będzie skarpetka z filcu (wiadomo, trzeba dać Zgredkowi skarpetkę). Chyba jeszcze dokleję Hedwigę, jakoś pasuje do zimowego klimatu :) Może jeszcze uda mi się ukręcić słoik masła orzechowego dla maluchów. Poza tym czeka mnie kolejne wyzwanie - znalezienie super przepisu na ciasto bez glutenu i laktozy. Chyba czekają mnie kolejne nietypowe Święta! :) Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje przygotowania do świąt to głównie odliczanie czasu do spotkania z rodzicami, których nie widziałam prawie rok! Z tego względu, że wyjeżdżam, nie muszę martwić się o zorganizowanie wieczerzy wigilijnej. Bardzo się z tego cieszę, ponieważ nie cierpię gotować, mieszać w garnkach, ani też siedzieć długie godziny przed stołem. Do kuchni mogłabym nigdy nie wchodzić :) Co najważniejsze podczas tego okresu, a o czym coraz mniej osób pamięta, to CZYSTE SERCE. Moje jest przygotowane! Jak jest z Twoim? Świąteczny nastrój panuje już na moim blogu (u Ciebie również bożonarodzeniowa atmosfera). Dzięki niemu możemy wyrażać siebie, swoje emocje, gusta i marzenia :)!

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie niestety, nie idą a leżą. Leżą i nawet kwiczą. Tata po zabiegu na oczy. Synuś uczulony. Małżonek przeziębiony- czyli w męskim rozumieniu balansujący na krawędzi życia i śmierci. Psiur po ciężkiej operacji. Generalnie kicha. Ale to bez znaczenia. Najważniejsze żeby wszystko wskoczyło na właściwe tory a to wystarczy, aby święta były magiczne;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Juz od rana na hardkorze
    Biega tatuś na motorze
    Biega skacze - juz nie może
    Mama stale krzyczy ' o boże '
    Siora w kącie debatuje
    Jak tu schować te misiunie
    Babcia pichci, ciasta piecze
    By do stołu podać przecie
    A ja siedzę, czytam, leżę
    I paznokcie sobie śledzę
    Szybko prosto i natychmiast
    Baza top i rączka czysta
    Piękne ładne i Ozdobne
    Zrobią ze mnie wielkie słońce
    Co tu teraz by napisać
    Bo już święty Czyha
    O u licha!
    Trzeba robić, działać, wstawać
    I prezenty juz rozdawać!
    Sesja zaraz, zaliczenia
    A ja marze o ćwiczeniach
    Idzie zima.,śnieg tuż tuż
    A ja gwiazdki wyczekuje juz!

    OdpowiedzUsuń
  15. jak idą Ci przygotowania do Świąt? :)
    Obserwuje jako Marzena T
    W te święta obejdę się z smakiem

    Już święta coraz bliżej
    Śnieg sypie się z nieba
    Na zewnątrz mróz wielki
    A w domu ciepła izba
    W piecu się pieką
    Ciasteczka rozmaite
    A ja siedzę i płaczę
    Że muszę obejść się z smakiem
    W tym roku święta
    Mimo to będą najpiękniejsze
    Bo spędzę je w trójkę
    Z dzieciątkiem mym w ręce
    Co tak łakocie i inne pyszności
    Kiedy w mym sercu radość gości
    Trudno się mówi !
    Będę jeść oczami !
    Ale na szczęście w końcu
    Nie jesteśmy sami :)

    P.s Niedawno zostałam mamą i naprawę w tym roku święta są wyjątkowe ! Nie mam czasu na nic bo moja córcia ciągle chcę tylko do mnie. W domu bałagan, w kuchni nie pachnie ciastkami. Można by pomyśleć że u nas nie ma świąt bo ich nie widać. Jednak w sercach radość jest znacznie większa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie muszę się na szczęście zbytnio wysilać. Ogarnęłam z kurzu całe mieszkanie, kuchnia to królestwo mamy, jedynie choinka czeka aż ją "odzieję" w kilka bombek i świeczki :)
    Jesteś z Torunia? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiem szczerze, że nie mam w ogóle nastroju świątecznego - głównie przez brak śniegu. Gdzie te białe, mroźne Świeta, które pamiętam z dzieciństwa? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam się cieszę, że nie ma śniegu. Nie trzeba opon zmieniać :D :P

      Usuń
  18. Póki co jeszcze leniwie bo po drodze byłam przeziębiona... natomiast na dniach zacznie się zakupowe szaleństwo! I jak zwykle "na wariata" przed samymi świętami będę biegać po kuchni i robić 100 rzeczy na raz xD choinki jeszcze nie ma - jeszcze ;p u mnie tak co roku wszystko na ostatnią chwilę wiec jestem przyzwyczajona :D
    Gratuluję setnego wpisu, kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Póki co jeszcze leniwie bo po drodze byłam przeziębiona... natomiast na dniach zacznie się zakupowe szaleństwo! I jak zwykle "na wariata" przed samymi świętami będę biegać po kuchni i robić 100 rzeczy na raz xD choinki jeszcze nie ma - jeszcze ;p u mnie tak co roku wszystko na ostatnią chwilę wiec jestem przyzwyczajona :D
    Gratuluję setnego wpisu, kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Obserwuję z tego konta, juz jakiś czas:)

    A przygotowania idą mi jak krew z nosa pod górkę :D 7 grudnia mikołajkowo dostaliśmy w szkole po mandarynce - co wbzudziło we mnie magię świąt. U mnie wokoło święta już widać wszędzie, nawet po podwórku śmigają renifery :D Dosłownie, mam takie 3 duże renifery zrobione z lampek ledowych :D Wyglądają wspaniale i w sumie stwarzają już klimat świąteczny. No to jeszcze posprzątać, porobić żarełko i bedzie fajnie, krótki odpoczynek zabieramy się znów do pracy. :)
    A prezenty już kupione - dla przyjaciółki naturalne mydło o zapachu mango z mydlarni franciszka (polecam!!!), dla drugiej kosmetyki z Olafem (Kraina Lodu :D), a dla mojego mężczyzny koszulka z napisem "czasem przeraża mnie mój geniusz". Co prawda to prawda, geniusze są sobie pisani :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Takich słodyczy nie odmawiam ;)

    - dekoracje - powyciągane
    - choinka - ubrana
    - prezenty - kupione tylko zapakować

    A jeśli chodzi o resztę, to w środę pakujemy się i jedziemy do rodziców. Ale trochę mamie pomogę. Zrobię sos do ryby po grecku i wyliżę garnek po polewie czekoladowej. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak na razie nawet nie myślę o świętach. Jest za dużo rzeczy do zrobienia. Nawet nie ma czasu pomyśleć o prezentach. Jedyne co chodzi mi po głowie to w jakich kolorach w tym roku będzie choinka. Na szczęście święta spędzam u rodziców, więc to tam wszystko będzie przygotowywane. Ja jedynie przyjeżdżam do nich 23 grudnia i pomagam w kuchni. Już nie mogę się doczekać. W tym roku jakoś nie czuje magii świąt tak jak zawsze to było. Jak się szło po ulicach tydzień przed to już było widać lampki, ozdoby itp., a teraz tego u mnie nie ma, więc dlatego nawet sama o tym nie myślę. Brak czasu i późne powroty do domu robią swoje niestety.

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie jest jeden wielki bałagan bo razem z moim wiekszym i mniejszym mmężczyzna przeprowadzamy się "na swoje" i póki co, tylko kupuje pelno ozdób, które niedługo będą wszędzie wisieć:) Właśnie "skręca sie" moja wyczekiwana toaletka !

    OdpowiedzUsuń
  24. Leżę i relaksuję się z maseczką ślimaczkową :) Na razie jestem na studiach, zostało mi ostatnie zaliczenie jutro, najtrudniejsze już za mną :) Prezenty dla rodzinki kupione, zobaczę ich dopiero we wtorek :( A dziś mam studencką "wigilię" ze znajomymi :)
    Czekolady, karmelu i pierniczków bym nie odmówiła :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Przygotowania do świąt? To się załatwi w weekend :P Póki co, ze względu na naukę nie mam zbyt wiele czasu, jest jedynie planowanie, co kiedy posprzątam, ale wiadomo jak to z planami.. Pewnie będzie tak, że te większe porządki zrobię na szybko dzień przed Wigilią, bo wtedy też stroję choinkę i wtedy pojawia się ten nastrój świąteczny i panika: "O Boże, to już jutro!", czy tylko ja to znam? :P Takie myśli dają największego powera do przygotowań i tak naprawdę jedyne, co mam zaplanowane to to, że dzień przed Wigilią zrobię maseczkę, bo przecież trzeba ładnie wyglądać w taki dzień dla rodziny ;) Ale mam juz prezenty dla bliskich ludzi! O nich też nie zapominam, w końcu nie porządki budują atmosferę świąt tylko ludzie, co innego gdybym miała bałagan w domu. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O nie.. jak to się stało, że ja tego bloga jeszcze nie obserwuję mimo, że tu zaglądam ?! Buuu.. no nic, po rozdaniu się dodam, już na przyszłość :))

    Powodzenia dziewczyny ! : )

    OdpowiedzUsuń
  27. Hmm, powiedziałabym, że super, ale musiałabym skłamać :D Poza ozdobieniem pokoju w choinki, czerwone świece i renifery, zakupieniem sobie samej prezentów kosmetyowych i marzenia o uszkach z barszczem, to nie zrobiłam nic. Ale od soboty mam zamiar włączyć tryb Christmasever i być jedną wielką świąteczną śnieżynką. Wyczyszcze ładnie moje pędzle do makijażu, zrobię porządek w kosmetykach, a nawet umyję lustro! No i dalej będę marzyła o uszkach w barszczu <3<3<3

    Obserwuję jako Małgorzata Mielniczek

    OdpowiedzUsuń
  28. Moje przygotowania do świąt właśnie stanęły w martwym punkcie. Mąż wziął się za malowanie wszystko stoi na korytarzu bałagan jak 150. Ja w pracy po 12 godzin czasu na nic nie mam. Ale radość w sercu jest i kiedy tylko ogarnę ten bajzel to piekę ciasteczka :-) i pierniczki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Moje przygotowania do świąt właśnie stanęły w martwym punkcie. Mąż wziął się za malowanie wszystko stoi na korytarzu bałagan jak 150. Ja w pracy po 12 godzin czasu na nic nie mam. Ale radość w sercu jest i kiedy tylko ogarnę ten bajzel to piekę ciasteczka :-) i pierniczki.

    OdpowiedzUsuń
  30. Super konkurs :) Gratulujemy setnego posta :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Gratuluje setnego postu :)
    Co do przygotowań...
    Szczerze mówiąc jedynie co mam to spakowane prezenty, a no i mam ozdoby w oknach :) Chociaż w małym stopniu już czuję magię Świąt. Póki co wychodze z choroby. Przygotowania jako takie zaczną się w sobote. Wtedy własnie bierzemy się z mamą za pieczenie makowców, w niedziele zapewne wyciagne choinkę i razem z córeczką będziemy je ubierać. No i od poniedziałku wszystko sie zacznie, cała gorączka przedświąteczna. W tym roku znowu Święta u babci więc będzie duuużo szykowania. Uwielbiam takie rodzinne Święta, siostra brat z rodzinami, babcia, moi rodzice...Wtedy jest tak magicznie, a jeszcze jak są dzieci to już w ogóle jest pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zazdroszczę paletki! :)
    Obserwuję i zapraszam: lifeforbeautymoments.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Moje przygotowania do Świąt? Właśnie mi przypomniałaś, że trzeba się przygotowywać :-0 U mnie jeszcze nic nie ma, ani choinki, ani stroików, dom nie posprzątany, a menu ciągle nie gotowe bo każdy chce coś innego. Już czuję, że zacznie się przedświąteczne szaleństwo i jak zwykle wszystko będzie na ostatnią chwilę. Także uzbroję się w opanowanie, stoicki spokój i zabiorę się do pracy;)
    Ps. Dziękuję, że mi przypomniałaś, że już tak mało czasu zostało
    a obserwuję jako xtina120 (tak piszę ponieważ komentarze mi wysyła z google+ gdzie mam wpisane imię i nazwisko, chciałam to ujednolicić ale nawet nie wiem jak).

    OdpowiedzUsuń
  34. 100 postów no no gratuluję i życzę aby było ich jeszcze więcej.
    Ja jestem w połowie tzn okna umyte, firany zawieszone, w szafach posprzątane, dywany wyprane, łazienka wyszorowana jak ta lala mogę nawet zaprosić Perfekcyjna panią domu by sprawdziła czy rękawiczka będzie wciąż biała:)W kuchni mam jeszcze sporo pracy i to zadanie na dziś bo nie ogarnęłam bałaganu w szafkach, jeszcze piekarnik muszę wyszorować. A wieczorem mam zamiar przejrzeć dekoracje świąteczne i zobaczyć czy nie trzeba czegoś dokupić. Prezenty- najważniejsze mam ale jeszcze kilka drobiazgów muszę dokupić ale to już zrobię jak pojadę na zakupy w niedzielę. Menu świąteczne nie gotowe, nie mam żadnego pomysłu bo pierwszy dzień spędzam z teściami, na drugi jeszcze nie wiem bo z rodzeństwem nie mogę się dogadać oni zawsze wszystko mówią w ostatniej chwili a ja nie mogę przez to zaplanować sobie czasu. Przeglądam Internet w poszukiwaniu przepisów na ciasta no i nic ciekawego nie znalazłam po za ciastem o nazwie ,,Aniołek" tego jeszcze nie próbowałam a brzmi i wygląda zachęcająco:)http://chlebemisola.blog.pl/2015/02/11/aniolek-delikatne-ciasto-z-kremem-smietanowo-maslanym/
    Jutro mam zamiar ubrać choinkę ale czy mi to się uda to się okaże czy córka będzie grzeczniutka i będzie miała ochotę pomóc mamie, bo męża nie będzie więc nie będzie komu mi pomóc. Nie myślałam jeszcze o tym czy dekorować świecidełkami werandę czy nie bo strasznie dużo z tym roboty. Jakoś jeszcze nie czuję tych Świąt ale może zmieni się to jak ubiorę choinkę i zapale świece zapachowe.

    OdpowiedzUsuń
  35. Po pierwsze gratuluję 100 posta;)a po drugie na serio chcesz wiedzieć??? :P
    no ok;P
    Makaron do zupy grzybowej już schnie od środy u rodziców, ja właśnie mieszam bigos i konfiturę z czerwoej cebuli... Makowce już upieczone i zjedzone, więc trzeba dorobić więcej ;)Pierogi w zamrażarce już czekają... Poluję tylko na Amura (w tym roku wreszcie bez karpia. A przede mna 3 dni w kuchni od poniedziałku, więc nie liczę nawet na chwilę wytchnienia;)2 torty, sernik, jabłecznik, pasztet, kutia... Prezenty już mam od dawna pod choinką, bo ona ubrana była w sobotę ;) zostały mi tylko do zrobienia kolczyki dla dziewczyny mojego brata, bo poinformował mnie łaskawie, że ona przyleci z USA jednak ;)aha Pierniczki i ciasteczka już dawno popieczone, ale to wiesz, bo sama wcinałas ;)Moje mieszkanie posprżatane ale kuchnia do powtórki a dom rodziców nawet dywany ma poprane ;)

    A i nabawiłam się problemów ze stawami przez nadmierne wykorzystywanie ich przy szydełkowaniu, więc mam miesiąc odpoczynku od szydełka i trochę to boli, bo prezenty dla rodzinki dalszej, która pojawia się u nas 26 grudnia będą jednak inne ;) chyba zrobię więcej konfitury z czerwonej cebuli ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratuluję 100 posta!
    U mnie im bliżej do świąt tym mniejszy zapał. Na początku nie mogłam się już doczekać, pomyłam okna i przystroiłam świątecznym naklejkami, kupiłam świąteczne poduszki do dekoracji łóżek, stroiki, świeczki i serwetki na stół, upiekłam razem z synkiem pierniczki. Prezenty też juz kupione a jutro ubieramy choinkę. Jednak coraz mniej mi się chce tym bardziej, że jak się okazało mój mąż paracuje do poźna w wigilię. No ale trzeba zebrać się w sobie i dalej do roboty, bo chcę aby to były radosne święta szczególnie dla mojego synka, który wierzy jeszcze w Mikołaja a obawiam się że to już ostatni rok, bo jest coraz starszy i zaczyna coś podejrzewać ☺

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.