boxowy grudzień: PrettyBox

Przedostatnim już boxem grudniowym, który u mnie gości jest całkiem świeżutki PrettyBox. Pisałam o pierwszej jego edycji TUTAJ. Od tamtego momentu, w edycji listopadowej, pudełko niesamowicie poprawiło swoją jakość i jest mi bardzo miło, biorąc pod uwagę, że moje rady gdzieś tam również zostały wzięte pod uwagę ;) Od grudnia mamy dwie opcje PrettyBoxa do wyboru: Basic (45 zł) i Premium (65 zł). W tym miesiącu zapraszam na zawartość pudełka w wersji Premium ;) 




Pudełko zmieniło się również wizualnie, wygląda znacznie lepiej, w środku znajduje się sianko. Oto zawartość:

 
Karta informacyjna:


W środku znalazła się kartka z życzeniami ;) Miły gest!

 
Kilka produktów z boxa było ujawnionych wcześniej na fanpage'u i od nich zacznę.

Kardashian Beauty - olejek z czarnuszki

Sławny już olejek do włosów. Najbardziej mnie dziwi to, że jest to "suchy" olejek i nie wymaga spłukiwania.Skład ma dość długi jak na olejek z czarnuszki :D Ale chętnie przetestuję, tym bardziej, że zaczynam poważniejszą pielęgnację włosową, bo najwyższy na to czas ;) 

Ekoa - bambusowy peeling do ciała

Jest to peeling solny, ja zazwyczaj używam peelingów cukrowych, ale jestem ciekawa jak się sprawdzi. Lubię naturalne składy, ten do nich z pewnością należy. Zapas peelingów mam już na najbliższe pół roku :)

    
Attirance - krem do rąk o zapachu wiśni

Produkt z wersji Premium, który był ostatnim wcześniej ujawnionym. Bardzo lubię te kremy w tubkach wyglądających jak farby ;) Zapach jest przyjemny, delikatny. Cena kremu jest wysoka, więc sama z siebie bym go nie kupiła - to jest jedna z zalet kupowania boxów ;)

Celia de Luxe - maseczka argan królewski

O firmie wiele słyszałam, ale nie miałam jeszcze żadnego produktu. Co prawda nie jestem między 40 a 60 rokiem życia, a skład przypomina swoją długością litanię, tak albo sama użyję, albo oddam Mamie ;)

  
A teraz dwa produkty z firmy Niebieski Kwiat, którą miałam okazję poznać dzięki darmowym próbkom.

Balsam do ciała z kwasem hialuronowym i naturalne mydełko.
O ile uwielbiam kosmetyki naturalne i im krótszy skład tym lepszy, tak niestety, ale w przypadku tej firmy... kosmetyki zwyczajnie śmierdzą. Nie wiem czemu, nie mam pojęcia, kosmetyki np. od Mineralnej Kasi pachną pięknie, aż do zjedzenia. Tymczasem cokolwiek z Niebieskiego Kwiatu, co ma mieć zapach pomarańczy pachnie...owszem, pomarańczą, ale zgniłą. Zgniła pomarańcza w towarzystwie innych zgniłych owoców i zsiadłe mleko... No i nie wiem co mam z tym faktem zrobić, bo data ważności, jako że to naturalny kosmetyk, jest tylko do marca, a nie wiem czy jest sens się męczyć... Mydełko też zapachem nie powala, w dodatku nie było na nim żadnej naklejki i w sumie zastanawiałam się co to jest. I żeby nie było - nie narzekam tutaj na PrettyBox, a na Niebieski Kwiat ;) Zróbcie coś z tymi zapachami, bo są potworne!

     
W pudełku znalazły się również wcześniej zapowiedziane próbki od Missha. Próbek dostałam trochę wraz z jednym z zamówień oraz od Interendo ;) Więc nie zrobiły na mnie ogromnego wrażenia, ale fajnie, że są.

  
Oprócz typowo kosmetycznych produktów, w boxie zawitały typowo świąteczne klimaty: pierniczek i ręcznie robiony Mikołaj :) Bardzo sympatyczny gest, ja uwielbiam takie akcenty.


I tak oto prezentuję się cały grudniowy PrettyBox. Jestem zadowolona z zawartości, miła pielęgnacja :) Fajnie, że box się rozwija, że mają coraz lepsze i ciekawsze produkty. Na pewno widać zaangażowanie i pasję, co jest ogromnym plusem. Jeśli czuć w boxie serce, to już jest świetnie :) Na pewno będę obserwować podpowiedzi i pewnie prędzej czy później skuszę się na kolejnego boxa. A kto wie, może i na styczniowego, bo bardzo mocno kusi ;) Zajrzyjcie na fanpage PrettyBox - tam są podpowiedzi.



Co sądzicie o zawartości PrettyBox? Zamawiałyście? Który produkt Was zainteresował?



Pozdrawiam!


PS. Koniecznie weźcie udział w moim ŚWIĄTECZNYM ROZDANIU!

Boxowy grudzień:

Naturalnie z pudełka
My Favourite Box
Chillbox
BeGlossy


:)   

Podobne wpisy z tej kategorii

64 komentarze

  1. o dziwo miałam dzisiaj boxa bardzo wczas bo koło 12 :) I jestem zadowolona z zawartości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna zawartość, jestem ciekawa bambusowego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze? Tak sobie. Te ujawnione wcześniej produkty super, reszta bardzo słaba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie to ja poza ujawnionymi produktami też spodziewałam się czegoś wiecej. Ale najgorzej nie jest ;)

      Usuń
  4. Mi się nie podoba;) ale ja maruda jestem:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ogarnęła świąteczna atmosfera ;)

      Usuń
  5. Mnie się ten krem do rąk podoba :D Normalnie full wypas :D i tak jak mówisz wygląda jak farbka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tego balsamu :)
    Świetna zawartość:)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem fajna zawartość :) milion razy lepsza od tej pierwszej edycji :D

    OdpowiedzUsuń
  8. W porównaniu ze wcześniejszą zawartością to pudelko na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale teraz pełno boxów, dosyć ciekawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawiają się jak grzyby po deszczu ;)

      Usuń
  10. O prawie jak moje mikołaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś mnie nie porwał. Mikołaj najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ten świąteczny nastrój, to pewnie też bym bardziej marudziła ;)

      Usuń
  12. Ciekawe kosmetyki, miłego testowania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uważam, że zawartość jest bardzo fajna :P Szczególnie ten bambusowy peeling do ciała (azjatyckie klimaty) oraz olejek z czarnuszki (jeden z włosowych ulubieńców) - tylko szkoda że taki mały :D
    ____________________________________
    Zapraszam wszystkich na azjatycko- naturalne rozdanie!
    http://sweetrecipee.blogspot.com/2015/12/pierwsze-azjatycko-naturalne-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano i peeling i krem do rąk w takich azjatyckich klimatach :D Maleństwo, ale myślę, że na kilka razy spokojnie starczy :)

      Usuń
  14. Dobrze, że pudełko Ci się podoba ;) choć ja byłabym rozczarowana :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym miesiącu jestem łaskawa w opiniach :D

      Usuń
  15. Wygląda całkiem fajnie :) zależy kto co lubi :) ważne żebyś Ty była zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano dokładnie :) ja wszystko zużyję, więc jest okej :)

      Usuń
  16. to mydeło powaliło mi zapachem, nie jestem ani super zadowolona ani niezadowolona jest okej ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem w szoku, że w takim fajnym boxie znalazł się Niebieski Kwiat :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak bardzo niefajny Niebieski Kwiat? :D

      Usuń
    2. Po próbkach, które też dostałaś.. no ciężko, ciężko.. Chociaż nadal kusi mnie peeling pełnowymiarowy od nich, nie kupię dopóki nie zobaczę gdzieś INCI produktu

      Usuń
  18. mishaa :) zapraszam an rozdanie ZOEVA http://madziakowo.blogspot.com/2015/12/rozdanie-wygraj-paletke-zoeva.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe produkty, godne przetestowania :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę że lepiej się spisali niż ostatnio, jak będą się tak pozytywnie rozkręcać może sobie zamówię od nich pudełeczko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę ich śledzić i pewnie się skuszę jeszcze na jakiś box :)

      Usuń
  21. mnie jakoś też zawartość nie powala.

    OdpowiedzUsuń
  22. interesuje mnie ten peeling do ciała jestem ciekawa działania na mojej skórze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się spisze, to na pewno pojawi się recenzja ;)

      Usuń
  23. padłam jak przeczytałam opis zapachu balsamu :) kurcze, co ze mną jest nie tak, że mi się ten zapach podoba... :) ale już Ci pisałam, że nie jesteś jedyna której zapach do gustu nie przypadł :) Zobaczymy jak zacznę używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też się spotkałam z opinią, że zapach jest beznadziejny i sama nie wiem co myśleć :P Mi jakoś nie sprawia przyjemności smarowanie się nim i chyba oddam komuś :(

      Usuń
  24. No ten opis balsamu to mnie powala :) Masz rację kosmetyki Mineralnej Kasi pachną pięknie. Box nie najgorszy, ale szału nie ma. Po ChillBoxie ciężko mi dogodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano po Chillboxie to każdy box wypada słabo, dlatego też tamten mam już na 3 miesiące :D

      Usuń
  25. zaciekawił mnie ten balsam w słoiczku:)

    ______________________
    blog.justynapolska.com
    fashion&makeup

    OdpowiedzUsuń
  26. Mi się podoba, całkiem fajna zawartość :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajna zawartość, podoba mi się bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  28. "Skład ma dość długi jak na olejek z czarnuszki" - mocne! :-)

    Najbardziej zaciekawiłby mnie chyba kosmetyk Ekoa. Te, co śmierdzą chętnie bym powąchała. Niemiły zapach dla mnie dyskwalifikuje kosmetyk, ale często lubię zapachy, których wiele osób nie lubi (np. wiele ziół), a nie przepadam za lubianymi (np. niektóre "spożywcze" woski, czy niektóre neroli).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziołowe zapachy lubię, ale to pachnie właśnie skiśniętymi owocami :D A skład olejku z czarnuszki to powinien być tylko olejek z czarnuszki, a tam cała litania :P

      Usuń
  29. Zawartość kusząca :D Muszę przyznać, że beauty box'ów znam wiele, ale o Pretty Boxie słyszę po raz pierwszy :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Coraz u nich lepiej! Pamiętam wpis o pierwszym boxie i widzę dużą różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kurcze! Nawet nie wiedziałam, że te boxy ostnieją, ale super sprawa! Sama muszę się skusić. A zawartość bardzo mi się spodobała :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajna zawartość ,tak się im przygladam ostatnio ;) Nie chcę nic od niebieskiego kwiatu jeśli kiepskie zapachy mają ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.