dietetyczne słodycze, czyli ciasteczkowa pielęgnacja

Dietetyczne ciasteczka i zero kalorii? Jeśli są do aplikacji na skórę, to jak najbardziej ;) Okres jesienno-zimowy to dla mnie czas słodkich i smacznych zapachów, które zdecydowanie poprawiają humor. Uwielbiam słodycze, ale jak wiadomo, nie można z nimi przesadzać. Nikt jednak nie będzie miał wyrzutów sumienia z przedawkowania słodyczy na ciele ;) Zapraszam dziś na recenzję produktów, które pachną jak świeże i pyszne ciasteczka.





NACOMI - nawilżający mus do ciała "Ciasteczko"

Firmę Nacomi uwielbiam. Skończył mi się niedawno malinowy mus do ciała, o którym pisałam TUTAJ. Dwie pozycje musowe bardzo mnie jeszcze ciekawiły - ciasteczko i mango. Biorąc pod uwagę zbliżającą się małymi kroczkami zimę, wybrałam pachnące ciasteczko.

Co pisze producent?

"Naturalny mus ma postać puszystego kremu-masła do ciała. Wspaniale wchłania się w nasze ciało, pozostawiają naszą skórę cudownie miękką i wspaniale nawilżoną. Lekki jak chmurka, delikatny, naturalny mus do ciała o smacznym zapachu ciasteczkowo-orzechowym. Naturalny mus działa jak delikatny, mocno nawilżający balsam do ciała, który dodatkowo pozostawia cudowny, smaczny zapach świeżych, orzechowych ciasteczek.

Jak wszystkie produkowane przez nas kosmetyki i w tym wypadku stawiamy na naturalność i ekologię. Krótki, ale treściwy skład kładący nacisk na działaniu i naturalnych produktach. Skład naszego puszystego musu to - Masło Karite, Olej z pestek winogron, Olej arganowy, Olej słonecznikowy, ekstrakt z kakaowca, witamina E i Alkohol cetylowy, który dodany do kosmetyku pomaga przenikać wszystkim dobroczynnym składnikom do najgłębszych partii naszej skóry. Mus zapewni nam miękkość, wygładzenie i odżywienie całej powierzchni naszej skóry. Nasze pachnące ciasteczko dzięki dodaniu kakaowca wyrówna koloryt skóry."


 Jak jest?

Uwielbiam konsystencję musu. Jest "twardy" i dopiero w kontakcie z ciepłem naszej skóry zmienia się w oleistą substancję. Produkt ten jest szalenie wydajny. Pachnie naprawdę genialnie - orzechowe pieguski Milki (moje ulubione). Trzeba pamiętać, że stosuje się go na skórę, a nie doustnie ;) Zapach utrzymuje się na ciele długo, co jest niewątpliwie wielkim plusem. Doskonale nawilża, pozostawia na skórze tłusty film - ja to lubię, smaruję się zazwyczaj na noc, więc nie przeszkadza mi to. Skóra rano jest nadal nawilżona i miękka, a mało który produkt jest w stanie mi to zapewnić. Póki co nie zauważyłam wyrównania kolorytu skóry, ale nie na tym mi zależy. Pokochałam od pierwszego nasmarowania i na pewno będę jeszcze do tego produktu wracać ;) 




cena: 25,50 zł / 150 ml



FARMONA - scrub do ciała "Muffinki orzechowe z karmelem"

Pojawiają się już wszędzie zestawy świąteczne zestawy prezentowe kosmetyków. Wśród nich nie zabraknie z pewnością Farmony. Warto pokusić się szczególnie o jakiś zestaw z serii Sweet Secret, bo zapachy mają obłędne ;)

Co pisze producent?

"Wyjątkowy kosmetyk o gęstej, kremowej konsystencji i kuszącym zapachu został stworzony do mycia i pielęgnacji ciała, dla osób, które dbają o zdrowy wygląd skóry i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności.Specjalnie opracowana, bogata receptura na bazie orzechów macadamia i karmelu doskonale wygładza ciało i poprawia koloryt skóry, a peelingujące drobinki i łupinki orzechów usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawiając mikrokrążenie i jędrność skóry. Regularne stosowanie Orzechowego scrubu do mycia ciała zapewnia uczucie wypielęgnowanej i jedwabiście gładkiej skóry, a wyjątkowo apetyczny, zniewalająco słodki zapach dodaje energii i pobudza do działania, wyraźnie poprawiając nastrój."



Jak jest?

Zapach tego produktu jest po prostu obłędny. Najlepsze orzechowo-karmelowe ciasteczka, jakie można sobie wyobrazić.  Konsystencja jest naprawdę miła, mam wrażenie, że myję się kremem do ciasta ;) Drobinki peelingujące są delikatne, ale jest to dobry "ździerak". Pozostawia skórę mięciutką i pachnącą. W zestawie znalazł się balsam do ciała o tym samym zapachu, więc gdy nie chcę mieć tłustego filmu, który daje mi mus z Nacomi, używam właśnie jego - orzechowo-karlemowy zapach utrzymuje się wtedy naprawdę długo i mam ochotę się zjeść ;)


balsam z zestawu

cena: 12 zł / 225 ml



BODY FARM - żel pod prysznic "Cacoa Cookies"

Kupiłam go w Douglasie przez internet i oczywiście nie zauważyłam pojemności - tylko 50 ml. Ale ostatecznie na złe to nie wyszło, bo zapach jest wart grzechu ;)

Co pisze producent?

"Żel do ciała COCOA COOKIES Ten słodki zapach perfum powoduje natychmiastową poprawę samopoczucia, nadaje skórze poczucie witalności i świeżości. Bogaty w witaminy, aktywne wyciągi z aloesu i jojoby oraz przeciwutleniacze. Głęboko oczyszcza skórę, naturalnie zwiększa jej odporność."


Jak jest?

Żel pod prysznic jak to żel pod prysznic - ma dobrze myć i ładnie pachnieć. Ten spełnia te funkcje wzorowo. Zapach czekoladowych ciasteczek jest naprawdę przyjemny. Rozmyślam nad zakupem dużego opakowania oraz mleczka do ciała w tym samym zapachu ;) Chociaż widziałam w ofercie jeszcze karmel, więc może najpierw przetestuję inne zapachy, bo jestem wielkim zapachowym łakomczuszkiem.


cena: 5,90 zł / 50 ml




I to już koniec uczty, bo się zasłodzicie ;) 


Miałyście któreś z tych produktów? Może Was na coś skusiłam? ;) Znacie równie smaczne kosmetyczne produkty?



Pozdrawiam!

Podobne wpisy z tej kategorii

27 komentarze

  1. O, matko! Jak to musi pięknie pachnieć *O*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co:), mnie już od samego czytania, jeść się zachciało!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah uwielbiam kosmetyki w takich zapachach szczególnie jesienią i zimą !

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio Karolina ze stylizacji wspominala o firmie Nacomi chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ona miała coś jagodowego, ale nie pamiętam co to było ;) Świetna firma, mam kilka ich olejków i jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  5. Mus i żel mnie zachęcają, ale chyba ciasteczka jednak wolę zjeść haha.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, kto by nie chciał :D Ale jak jest dieta, to trzeba się zadowalać innymi sposobami :D

      Usuń
  6. ja bym w sumie najchętniej zjadła te prawdziwe ze zdjęcia ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodakowska by nie była zadowolona :D

      Usuń
  7. Miałam produkty Sweet Secret tylko o zapachu szarlotki i muszę przyznać, że byli bardzo fajne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szarlotki nie miałam, ale brzmi równie smakowicie ;)

      Usuń
  8. Skusiłaś mnie na te ciastka :P hehehe

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tylko żelu ale resztę uwielbiam używać ;) Podobają mi się ciasteczka ze zdjęć,upiekę takie, ale kto spałaszuje jak ja na diecie ?? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj na święta możesz to zrobić i nie będzie wyrzutów sumienia! ;)

      Usuń
  10. Ale mniamniuśne :) Bardzo lubię Farmone :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ten mus do ciała z nacomi z chęcią bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam Farmonę i ich kosmetyki:) pachną nieziemsko:) w wolnej chwili zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię takie słodkie kosmetyki. U mnie słodkości, ale te do jedzenia. Zapraszam! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.