jesienne pomadki Sylveco

O usta należy dbać przez cały czas, ale jesień jest takim czasem, kiedy potrzebna jest regeneracja po lecie i przed zimą. Warto więc zaopatrzyć się w dobre produkty. Ja uwielbiam wszelkie balsamy, masełka i pomadki - mam na ich punkcie bzika i nie pokażę Wam ile ich mam ;) Dziś przedstawię Wam dwa produkty firmy znanej ze swych naturalnych składów i co za tym idzie bardzo dobrego działania - Sylveco. Jedna z nich jest typowo jesienna nawet w nazwie - rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu, druga jest już bardzo sławna - odżywcza pomadka z peelingiem. Zapraszam do recenzji. 






Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu


 Co pisze producent?

"Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu znakomicie nawilża i natłuszcza usta, zapobiega ich pękaniu i wysychaniu. Doskonale chroni przed słońcem, wiatrem i mrozem. Zawiera bogaty w witaminy i przeciwutleniacze olej rokitnikowy, sprawiając, że usta są odżywione, miękkie i elastyczne. Aktywny składnik – betulina – działa kojąco i regenerująco na podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki. Pomadka posiada delikatny zapach cynamonu. " więcej TUTAJ 


 Jak jest? 

Miałam ogromną nadzieję, że pomadka będzie rzeczywiście pachniała cynamonem. Niestety, czuć dla mnie najbardziej ten rokitnik, a nuta cynamonu jest bardzo delikatna i słabo wyczuwalna. Niemniej jednak zapach na jesień wręcz idealny. Pomadka ma pomarańczowy kolor, odrobinkę go oddaje na skórze, na ustach nie jest to bardzo widoczne. Rzeczywiście bardzo dobrze nawilża i natłuszcza, tak jak pisze producent. Usta na szczęście nie są klejące, po prostu natłuszczone. Dziś rano było 5 stopni, także już chłodno, a pomadka poradziła sobie bardzo dobrze. Myślę, że na mrozie też spisze się rewelacyjnie i będzie dobrze chronić przed popękaniem. Przeszkadzał mi na początku jej zapach, ale teraz się do niego przyzwyczaiłam. Jest to zdecydowanie produkt godny polecenia.

cena: ok. 10 zł
moja ocena: 4,5/5

Odżywcza pomadka z peelingiem 



 Co pisze producent?

"Hypoalergiczna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Ten delikatny peeling delikatnie złuszcza i doskonale wygładza usta. W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT olej z wiesiołka dwuletniego o właściwościach silnie regenerujących. Pozostałe oleje, wosk pszczeli i masła roślinne pielęgnują delikatny naskórek ust, zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu. Aktywny składnik - betulina - działa kojąco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki." więcej TUTAJ


 Jak jest? 

Nie bez powodu ten produkt jest tak bardzo znany. Używałam do tej pory peelingu pomarańczowego z Marizy, jeśli chodzi o peelingowanie ust i muszę przyznać, że pomadki z Sylveco używa się zdecydowanie łatwiej. Świetnie ściera martwy naskórek, mam wrażenie, że cukier trzcinowy radzi sobie lepiej od białego. Pachnie dla mnie sianem i miodem :) Często stosuję na noc, rano usta są miękkie i delikatne w dotyku. Rewelacyjny produkt, jeśli jeszcze nie próbowałyście, koniecznie musicie to nadrobić! :) 

cena: ok. 10 zł
moja ocena: 5/5



A jakie są Wasze ulubione produkty do ust? Znacie te pomadki Sylveco? Checie wypróbować? ;)


Pozdrawiam!

Podobne wpisy z tej kategorii

33 komentarze

  1. Mam tą z peelingiem i jest cudna :) Tej drugiej nie znam ale może niebawem ją kupię :) Lubie ogółem kosmetyki z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wszystkie lubię, ale akurat pomadki im się udały :)

      Usuń
  2. Nie znam :) Ja uwielbiam Carmexy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tak średnio za Carmexem przepadam :)

      Usuń
  3. Nie znam, nawet nie kupuje takich pomadek bo ma kilka w zapasie z boxów

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tą z peelingiem i jestem w niej zakochana. :-) Naprawdę skutecznie działa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie pachnie bardziej cynamonem :), ale i tak wydaje się bardzo fajna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda że tak rokitnikowo-cynamonowa nie jest bardziej cynamonowa ;( ale są interesujące ;p pewnie prędzej cz później wpadną w moje łapiszcza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No liczyłam na taki 100% ciepły cynamonek :( ale i tak warto bo ustka się cieszą :)

      Usuń
  7. Pomadkę peelingującą wielbię i wielbić będę po wsze czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie łatwiej peelinguje się usta tą pomadką niż peelingiem z Marizy, zawsze mam po nim wytłuszczoną skórę wokół ust i szczerze tego nie cierpię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę ją koniecznie mieć, chociaż szkoda, że ta peelingująca nie ma cynamonowego zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, ale zainteresowałaś mnie:P pewnie peeling będzie najbliższym zakupem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też się sprawdzi :)

      Usuń
  11. Ta peelingująca kusi mnie już od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obie znam i obie bardzo lubię :)
    Na pewno kupię jeszcze trzecią wersję :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ja peelingującą kupiłam w aptece a rokitnikową przez internet w ekobieca :)

      Usuń
    2. Teraz są na doz.pl po ok.5zł za sztukę :)

      Usuń
  14. Tą pomadkę peelingującą bym przygarnęła :D muszę się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta z peelingiem będzie moja. Tym bardziej, że obiecałam sobie więcej naturalnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super pomadki, dodatkowo w niskich cenach. Poszukiwałam właśnie czegoś takiego, bo odkąd mamy chłodniejsze dni, powrócił problem spierzchniętych ust :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę w końcu je wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.