Denko #4 - zużyłam to wszystko!

Jak zwykle obiecywałam sobie zrobić denko wcześniej, z mniejszą ilością produktów. Ale jak zwykle mi się to nie udało ;) Także bez zbędnego wstępu zapraszam do przeglądu moich kosmetycznych śmieci! Może coś Was zainteresuje ;)





Legenda:
- zielony, będzie oznaczał, że chętnie kupię dany kosmetyk ponownie
- żółty, że sama nie wiem, bo produkt jest mi obojętny
- czerwony, że nie chcę mieć z danym kosmetykiem absolutnie nic wspólnego i widząc go na półce sklepowej będę odwracać wzrok, żeby nie pamiętać o tym co mi zrobił lub czego nie zrobił ;)





AVON - płyn do kąpieli Mrs Frosty, żurawina i pomarańcza

Świetne opakowanie i zapach ;) Edycja limitowana, ale jeśli pojawi się ponownie na pewno kupię.

Yves Rocher - żel / płyn do kąpieli, truskawka 

Używałam raczej jako płynu do kąpieli, bo był bardzo rzadki. Bardzo ładny, słodki zapach. Póki co mam spory zapas, ale przy okazji chętnie kupię inne z tej serii ;)

Tutti Frutti - peeling do ciała, wiśnia i porzeczka 

Z lipcowego ShinyBoxa. Uwielbiam te peelingi i zawsze będę je kupować ;) Najtańsze i dla mnie najlepsze.

Vintage Body Oil - dwufazowy cukrowy peeling do ciała z olejami

Produk z wyprzedażowego JoyBoxa. Miał bodajże olej migdałowy. Bardzo tłusty, całkiem fajny. Dobrze nawilżał przy okazji, tak że nie musiałam już dodatkowo używać balsamów. Ale wolę jednak inną formułę peelingów.



Wszystkie produkty z beGlossy.

Phytokeratine - maska do włosów

Szczerze mówiąc od maski za 100 zł spodziewałam się kokosów i fajerwerków, a była to zupełnie przeciętna maska. Mój bananowy Kallos daje o niebo lepsze efekty. Więc na pewno po nią nie sięgnę.

Szwarzkopf Professional - color&repair, odżywka

Śmierdziała ziołowo i też nie należała do najlepszych. Miałam razem z szamponem, ale odżywka starczyła na dłużej. Jest droga i nie mam zamiaru jej kupować.

Beaver Professional - szampon regenerujący do włosów

Ujdzie, może być. Ale gdybym miała kupić szampon za 40 zł, to na pewno nie wybrałabym takiego, który w składzie na drugim miejscu miałby SLSy ;) 



AVON - colotrend, balsam do ust, biała czekolada

Niestety, ale nie spotkałam jeszcze jakiegokolwiek produktu, który by pachniał prawdziwą białą czekoladą, a wielka szkoda. Ot, zwykły balsam, szału nie robił.

EVELINE - 8 w 1, odżywka 8 w 1

Przez wszystkich znana i lubiana. Długo jej używałam, ale muszę wyrzucić, bo zaczęła mnie piec. Niestety, formaldehyd na mnie działa bardzo źle i w zasadzie tylko zniszczyła mi paznokcie... 

REALASH - odżywka do rzęs, miniatura

Odżywka dołączona do JoyBoxa. Widziałam piękne efekty u wielu kobiet, miałam nadzieję, że skoro 3 ml starczają na 3 miesiące, to 1 ml starczy na miesiąc. Niestety, starczył na dwa tygodnie... Linia rzęs chwilami mnie swędziała, rzęsy zdążyły się wzmocnić i tyle... Nie kupię, bo mam wypatrzone dwie inne, ciekawe i tańsze pozycje. Ale może kiedyś ;)



Batiste - suchy szampon, zapach orientalny

Bardzo ładny zapach. To są najlepsze i moje ulubione suche szampony. Teraz jednak sięgnę po wersję dla brunetek, ale orientalny był naprawdę dobry.

Nivea - antyperspirant double effect

Kupiłam go w biedronce na promocji. Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie wiem, czy po prostu jest to za duża pojemność i moje ciało się przyzwyczaiło, ale od długiego czasu ten antyperspirant po prostu nie działa. Nie spełnia swoich podstawowych funkcji, dlatego nie chcę mieć go więcej u siebie w domu. 

Joanna - odżywka z olejem arganowym

Śmierdziała wg. mnie i długo ją męczyłam, ostatecznie udało się ją wykończyć. Pomagała w rozczesywaniu włosów. Była całkiem ok, ale w tej kwestii wolę Aussie.

AVON - krem do rąk, kakao i kwiat lotosu

Bardzo ładny zapach. Nie mam problemu ze spierzchniętymi dłoniami itp., od najmłodszych lat używam kremów, może to dlatego. Krem ma bardzo złe opinie, ale dla mnie był ok. Nie nawilżał on jednak na długi czas.Nie kupie, bo mam duży zapas ;)



Cleanic - kwadratowe płatki kosmetyczne

Wspomniałam o nich w ulubieńcach września. Już kupiłam następne opakowanie i będę kupować, dopóki będą dostępne na rynku ;)

Pharmaceris - T, żel antybakteryjny do twarzy

Bardzo lubiłam zapach tego żelu. Na długo mi starczył, bo kupiłam go na początku maja. Całkiem dobrze oczyszczał, nie zostawiał skóry suchej i ściągniętej. Razem z kremem z tej samej serii działał fajnie. Ale ostatnio odkryłam węglowe mydełko i radzi sobie ono zdecydowanie lepiej, a jest dwa razy tańsze ;) Póki co nie będę kupować.

Veet, Eveline - kremy do depilacji

Veet znalazł się w beGlossy. Bardzo ładnie pachniał, ale jest wg. mnie stanowczo za drogi. tym bardziej, że Eveline kosztuje o połowę mniej i działa w zasadzie nawet lepiej ;)



Playboy - Play it rock!, woda toaletowa

Bardzo lubiłam ten zapach, szczególnie po jakichś 2 godzinach od psiknięcia ;) Słodko - zadziorny, tak bym go nazwała. Nie wrócę, bo lubię zmieniać zapachy. Teraz zakochałam się w nowych perfumach Jennifer Aniston <3

FM - pheromone, nie pamiętam numeru

Resztka tych perfum mi została i chyba się zepsuła, bo śmierdzi. Generalnie chciałam tylko napisać, że nie polecam perfum z FM, bo zdecydowanie się różnią od tych z próbek, większość dla mnie pachnie po prostu brzydko.



(tak wyglądały mniej wiecej przed użyciem ;))

KA-HA - kule do kąpieli, cynamonowa i kwiatowa (?)

Kule z boxa od Mineralnej Kasi. Świetne obydwie. Cynamonowa rozgrzewa i przepięknie, świątecznie pachnie ;) Na szczęście mam jeszcze 3!

Biedronka (?) - babeczki do kąpieli

Były jakoś rok temu dostępne w Biedronce i dopiero niedawno odkryłam, że mam je skitrane w czeluściach mojej szafy ;) Zużyłam czekoladową, była całkiem przyjemna, ale wolę produkty Kasi!



SKIN79 - maski do twarzy: Angry Cat i I'm Puryfing

Genialne maski, znajdzie się recenzja zbiorcza kilku kolejnych, które jeszcze czekają na użycie :) Na tę chwilę powiem Wam, że są świetne i warto wydać na nie pieniążki. Zły Kotek złagodził moją zdenerwowaną trądzikiem skórę. Rano była gładka i nawilżona :)

SKIN79 - krem BB orange

Cieszę się, że mogłam dzięki ChillBoxowi przetestować ten właśnie krem. Kolejną próbkę dostałam wraz z zamówieniem ze strony Skin79. Najbardziej zbliżony kolor do mojej skóry, bardzo fajnie kryje i dobrze nawilża. Czekam, aż skończy mi się kilka produktów do twarzy i na pewno go kupię.

Ziaja - orzeźwiający peeling do twarzy z limonkoto-cytrusowym koktajlem

Ładnie i orzeźwiająco pachniał, saszetka starczyła mi na 3 razy. Trochę za mocny ździerak dla mnie, moja skóra nie była zachwycona. 

Vichy - krem pod oczy Aqualia Thermal

Ta mała próbeczka starczyła mi na 4 dni aplikacji rano i na wieczór ;) Najlepszy krem pod oczy, jaki miałam okazję testować. Moje wielkie wory pod oczami, zaraz po aplikacji, stały się znacznie mniej widoczne. Jak tylko skończą mi się zapasy, na pewno kupię!

Farmona - szampon i balsam regenerujący

Za mała próbka, żebym mogła cokolwiek powiedzieć o szamponie. Odżywka ładnie nawilżyła włosy.



Uff, to już koniec! Koniecznie dajcie znać, czy miałyście któryś z tych produktów. Może coś Was zainteresowało? ;)



Pozdrawiam!

Podobne wpisy z tej kategorii

33 komentarze

  1. Spore denko :) Jestem ciekawa jakby się sprawdziły maski Skin79 u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy znajdzie wśród nich coś dla siebie :)

      Usuń
  2. Wow, no faktycznie sporo tego! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieźle Ci wyszło. ;D Muszę zdobyć ten żel od Avonu o ile będzie. ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kilka pozycji znam :P. Kasiowe kule najlepsze :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne produkty. Lubię te peelingi z Tutti frutii - dawno ich nie miałam, chętnie kupiłabym ten z karambolą. Ja nie mogłam używać tych odżywek z Eveline - moje paznokcie mają się dużo lepiej kiedy z nich zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też ;) Nigdy więcej. Aż mnie na sam widok tych odżywek w sklepie odrzuca :D

      Usuń
    2. :) Teraz używam ich olejku do paznokci - jest całkiem całkiem. Do odżywek na pewno nie wrócę.

      Usuń
    3. Ja już teraz zawsze sprawdzam skład. Z odżywek mam Golden Rose black diamond i już widzę efekty :)

      Usuń
  6. W Naturze można teraz kupić ten peeling za 1,99zł przy zakupach powyżej 30zł. No i padłam ofiarą tej promocji. Nie miałam wcześniej tego produktu. Wybrałam sobie zapach arbuz i melon, i pomyślałam, że jestem jakaś durna, bo taki zapach na jesień... ale nie żałuje. Słodki, przyjemny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ten zapach :) Mam go w postaci olejku do kąpieli, sama przyjemność :)

      Usuń
  7. Pamiętam, że w tamtym roku chciałam kupić tego bałwanka Mrs Frosty ale już go nie było, może uda się w tym roku☺ Ogólnie fajne denko dużo ciekawych produktów☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem konsultantką, więc dużo takich gadżetów wpada w moje łapki :D możliwe, że będzie jeszcze dostępny :)

      Usuń
  8. Kule wyglądają bardzo ciekawie. Zapach też pewnie powalający...

    OdpowiedzUsuń
  9. Część znam, tutti frutti wręcz kocham, odżywkę evelina zmieniłam na SH, bo formaldehyd jednak jest be....
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam ten żel antybakteryjny ale u mnie strasznie przesuszał skórę, ale to pewnie wina tego, że nie dobrałam go odpowiednio do mojego rodzaju skóry :) a batiste uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam skórę tłustą, także u mnie nie występował ten problem :)

      Usuń
  11. Ładnie Ci poszło zużywanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluje denka.
    Ja właśnie zamówiłam sobie Mrs Frosty w tej samej wersji zapachowej i czekam na swoje zamówienie.
    Szampon Batiste w wersji Oriental bardzo mi się podobał i uważam że jest to jeden z ładniejszych zapachów.
    Bardzo ciekawi mnie mydełko węglowe o którym wspomniałaś. Mam nadzieję że w przyszłości napiszesz o nim coś więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyjemne denko, żel z YR truskawkowy bardzo mi się podoba jego zapach ^^
    No i również dodałam do obserwowanych ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę się tego nazbierało :) Ja walczę ze swoim i jak już skończę, to może pokuszę się o takie zestawienie wrześniowo-październikowe (bo mi się nie chciało póki co:P) Dezodorant Nivea miałam, te same odczucia, nie działał, peeling Ziaja mam i lubię, kremów depilacyjnych nie używam, więc się nie wypowiem, z Tutti Frutti różne rzeczy miewałam i były całkiem fajne, przyjemnie pachną przede wszystkim, ostatnio miałam masło do ciała, mango lub brzoskwinia (chwilowa amnezja) ale źle zamknęłam i mi się zepsuło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z tym denkiem to jest trochę pracy, ale jaka satysfakcja, jak wrzucam to wszystko do worka na śmieci ^^ Jak się zepsuło? :(

      Usuń
  15. Jestem ciekawa tego bałwankowego płynu z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. uuuuu daj mi namiary na to mydełko węglowe , a ten batiste jest na mojej wishliście ;p te perfumy fm to taka ściema - zgadzam się i to mocno z Twoją opinią , a kot z masek skinowych to mój ulubieniec :3

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.