Naturalnie, że awokado - 100 % olej awokado

Obecnie trwa moda na oleje, olejki i kosmetyki organiczne, bio, naturalne itp. Uważam, że to bardzo dobrze, ponieważ mamy pewność, że nie trujemy chemią naszej skóry, a w dodatku te naturalne produkty potrafią naprawdę zdziałać cuda. Powoli poznaję moc działania olejków naturalnych. Pisałam wcześniej o oleju kokosowym.Teraz czas na olej awokado. Ten którego ja używam jest firmy Delawell, można go kupić tutaj, ja swój znalazłam w marcowym ShinyBoxie. Olejek znalazł się w moich ulubieńcach lipca, ale stosuję go już od długiego czasu. Zapraszam do recenzji ;)






Czym jest i jakie ma właściwości?

Jest to 100% olej z owoców awokado, tłoczony na zimno. Posiada certyfikat ECOCERT. Jest bogaty w witaminy: m.in. A, B1, B2 i D, E, proteiny, aminokwasy i nienasycone kwasy tłuszczowe. Producent pisze, że olej działa na skórę zmiękczająco, nawilżająco i regenerująco. Jest świetnym przeciwutleniaczem. Stosuje się go w terapii podrażnień oraz problemów skórnych. Przeciwdziała starzeniu skóry, wygładza zmarszczki. Polecany do pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej, problematycznej, z oznakami starzenia.

Opakowanie oleju Delawell to szklana buteleczka z pipetką - bardzo dobre rozwiązanie, zdecydowanie ułatwia aplikację. Jest bezzapachowy, chociaż czasem mam wrażenie, że czuję delikatny zapach awokado.

Do czego go stosuję?

Używam go od długiego czasu. Kilka kropel dodaję do każdej z glinek, czy maseczek swojej roboty, które nakładam na twarz.Tak jak w przypadku oleju kokosowego, używam czasem do demakijażu. Po prostu nakładam na wacik kosmetyczny, zmywa makijaż bardzo dobrze i nie podrażnia oczu. Najlepsze zastosowanie, jakie dla niego znalazłam, to używanie go zamiast kremu na noc. Powiem Wam szczerze, działa często lepiej niż jakikolwiek krem, który do tej pory stosowałam (czy to ziaja, czy to vichy). Można również stosować na włosy, ok. 30 min przed ich myciem, ale do tej pory nie korzystałam jeszcze z takiego rozwiązania - po prostu nie mam takiej potrzeby.

Jak działa na moją skórę?

Przede wszystkim skóra jest zmiękczona i nawilżona. Po całej nocy z olejkiem na twarzy, rano mam naprawdę miły efekt i moja skóra mi dziękuje. Pory są zdecydowanie zmniejszone, często przy jakichś stanach zapalnych lub mniejszych wypryskach rano nie ma ich już wcale, albo zostaje ich niewiele. Skóra jest wyraźnie bardziej napięta i gładka. Bardzo lubię jego działanie. Regularnie stosowany, potrafi naprawdę zdziałać cuda. Jeśli macie skórę wrażliwą, suchą, czy nawet tak jak ja - ze skłonnościami do niedoskonałości - pokochacie ten olejek.



Podsumowując, z całego serca polecam Wam olej awokado. Śmiało można stosować na noc zamiast kremu do twarzy i same zobaczycie efekty. Ja planuję test jeszcze kilku innych olejów, m.in. jojoba, z konopii i z pestek winogron. Z pewnością pojawią się kolejne recenzje ;)

Dajcie znać jaki jest Was ulubiony olejek.


Pozdrawiam!

Podobne wpisy z tej kategorii

6 komentarze

  1. Uwielbiam olejki :) a awokado poznałam dzięki bielendzie - nie kupowałam jeszcze wtedy jak był shiny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero poznaję ich moc i jestem oczarowana ;)

      Usuń
  2. Akurat olej awokado, też mam i chętnie po niego sięgam. Najczęściej do glinek lub na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poluje własnie na niego ;)
    zapraszam do nas http://blackpink-inspire.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam go w Hebe i czaję się na niego :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.