Yankee Candle - A Child's Wish

Wiele słyszałam o woskach od Yankee Candle, ale byłam sceptycznie nastawiona. Gdy weszłam na ich stronę i zobaczyłam świeczki po 90 zł stwierdziłam, że ludzie zgłupieli i zrezygnowałam z dalszych poszukiwań. Nie wiedziałam jednak, że słynne tarty kosztują ok. 7 zł i że ich zapachy są rzeczywiście prześliczne. Swoją pierwszą, ale na pewno nie ostatnią, tartę dostałam w czerwcowym ChillBoxie. Trafił mi się zapach A Child's Wish. O czym marzy dziecko? Zapraszam na krótką recenzję :) 






Co o zapachu pisze producent?


"Słodkie, beztroskie czasy dzieciństwa. Zapach delikatnych i świeżych kwiatków rozsianych na zielonej łące, przepełnionej najróżniejszymi aromatami. Ile dziecięcych życzeń usłyszały już te kwieciste, wiosenne łany?"

Jaki jest?

Zapachy ciężko opisać, bo każdy z nas czuje inaczej. Dla mnie jest to zapach słodki, ale głęboki i odrobinę tajemniczy. Bardzo przyjemny i relaksujący. Bałam się, że te woski w ogóle nie działają, że owszem, kiedy wącham bezpośrednio czuję zapach, ale kiedy już je zapalę nie będzie absolutnie ich czuć. Moje obawy jednak zostały rozwiane. Ostatecznie jeden wosk rozłożyłam na dwa kominki. Dosłownie po kilku chwilach od zapalenia mieszkanie wypełnia wspaniały, słodki zapach. 






A Child's Wish nie jest duszącym zapachem, raczej lekkim i wiosennym. Pełnym radości i spokoju. Otuleni tym zapachem możemy rzeczywiście się rozmarzyć, pozwolić sobie na chwilę relaksu. Czuć piękne kwiaty i słoneczne promienie. Forma - wosku tarty i intensywność zapachu bardzo mi się spodobały i z pewnością sięgnę po inne woski, widziałam już kilka zapachów, które mnie bardzo zaintrygowały ;)





A jakie są Wasze ulubione zapachy?
Możecie jakiś polecić?



Pozdrawiam!

Podobne wpisy z tej kategorii

6 komentarze

  1. Dawno nie paliłam tych wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm... ja osobiście mam mieszane uczucia co do wosków i zapachów w domu - kojarzą mi się jedynie z wtyczkami elektrycznymi brise i miałam wrażenie potem, że cały mój dom śmierdzi toaletą ;p Może kiedyś się skuszę na janka ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze używałam olejków zapachowych, to mój pierwszy wosk i muszę przyznać, że od brise różni się bardzo ;) Zapach absolutnie nie kojarzy mi się z toaletą :D Może trafiłaś na złe woski ;)

      Usuń
  3. Może być fajny :). Z tych co miałam to najbardziej polubiłam Pink Honeysuckle :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dałaś od razu całą tartę do kominka? :P Łamię je na kilka części i tylko kawałek palę na jeden tealight. Zapachy są bardzo mocne i to w zupełności wystarczy. Swoją drogą zapach jest piękny i super, ze dziewczyny z ChillBoxa załączyły właśnie ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to była moja pierwsza tarta, więc nie wiedziałam :) Ostatecznie po pierwszym użyciu rozłożyłam to sobie na dwa kominki :)

      Usuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.