Ulubieńcy Czerwca

Skończył się już niestety mój ulubiony miesiąc - czerwiec. Przyszedł więc czas na podsumowanie ulubionych produktów, których używałam najczęściej i najchętniej w tym miesiącu. Króluje pielęgnacja :) 
Zapraszam do zapoznania się z moimi ulubieńcami:





 
Jako pierwszy produkt z mojej ulubionej firmy, jeśli chodzi o produkty do pielęgnacji włosów. Uwielbiam Aussie, wspaniałe działanie, piękne zapachy no i moja ukochana Australia (marzę o tym, żeby się tam przeprowadzić ;)). W tym miesiącu wyjątkowo polubiłam się z odżywiającą mgiełką w sprayu - ratunek dla słabych i zmęczonych włosów, z australijskim olejem jojoba. Używam jej po każdym myciu włosów, zdecydowanie ułatwia rozczesywanie, sprawia że włosy są gładkie i nadaje im piękny zapach. Z pewnością kupię ponownie <3 

cena: ok. 20 zł / 250 ml




Kolejnym produktem jest nawilżająco - odświeżający żel do mycia twarzy od firmy Biolaven organic (czyli od Sylveco), zawiera olej z pestek winogron i olejek lawendowy. Mam go z kwietniowego ShinyBoxa, ale stosuję regularnie właśnie od niedawna. Ma przepiękny winogronowy zapach i rzeczywiście spełnia opis producenta, tj. odświeża i nawilża. Nie ma uczucia ściągnięcia skóry po myciu. Nie muszę po nim nawet stosować kremu ;) 

cena ok. 16 zł / 150 ml




Wodę termalną z La Roche-Posay dostałam za darmo w aptece. Ot, miła pani, z którą rozmawiałam o dermokosmetykach ;) Byłam wtedy po zabiegu oczyszczania skóry u kosmetyczki i muszę przyznać, że ta woda uratowała mi życie. Dzięki niej i Physiogelowi udało mi się ukoić podrażnioną skórę. Jest to pierwsza woda termalna, której używam i na pewno nie ostatnia. Miło odświeża skórę, zabiorę ją z pewnością na wakacje.

cena: ok. 22 zł / 150 ml (ja mam wersję 50 ml)




Uwielbiam "nudziakowe" lakiery do paznokci. W związku z tym nowa linia produktów Essence o nazwie "The Nudes" zachwyciła mnie od razu. Znalazłam nudziak dla mnie idealny - nie do końca beżowy, nie do końca różowy ;) Jest to kolor 03 "i'm lost in you". Z tej serii mam ochotę skusić się jeszcze na pomadkę ;) Warto przygarnąć te lakiery, szczególnie teraz, gdy w Naturach jest promocja 1+1 za grosz!

cena: ok. 7 zł / 8 ml



O kolejnym z produktów nie będę za dużo pisać. Balsam do ust, który od pierwszego użycia stał się moim ulubieńcem - Yves Rocher truskawkowy. Cudownie pachnie, nadaje ustom delikatny kolor, świetnie nawilża. Nie pozostawia białych śladów. Jeden z lepszych balsamów, jakich używałam ;)

cena: ok. 8 zł / 4,8 g




I ostatni już produkt to polecana przez wiele blogerek i youtuberek kredka do brwi Catrice. Do tej pory używałam zestawu do brwi z cieniem i woskiem, ale przerzucenie się na kredkę to wielka wygoda. Jest miękka, fajnie się rozprowadza no i po drugiej stronie ma szczoteczkę do wyczesania. Mam ją w kolorze 030 "brown-n-eyed peas". Super produkt jak dla mnie :)

cena: ok. 10 zł / 1,6 g




Tak się prezentują czerwcowy ulubieńcy. Zobaczymy, czy lipiec przyniesie upały i czy ulubieńcami lipca staną się tylko mgiełki, żele pod prysznic i olejki do opalania ;) 
Oczywiście pisząc ten post przypomniałam sobie, że mam jeszcze jednego ulubieńca, ale może poświęcę mu w nagrodę osobny post ;)

A co Wy pokochałyście w czerwcu?

Pozdrawiam!

Podobne wpisy z tej kategorii

13 komentarze

  1. Hmmm... u mnie czerwiec upłynął pod znakiem kosmetyków Ecolab, bardzo polubiłam serum i olejek do włosów. Poza tym namiętnie używałam szminek Golden Rose Vision :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ecolab nie znam, nawet nigdy nie słyszałam ;) A co do szminek Golden Rose, to wiem, że większość z nich robi furorę i od długiego czasu planuję zakup kilku kolorów Velvet Matte! :)

      Usuń
  2. Biolaven ! <3 muszę w końcu wypróbować ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam kiedyś szampon z Aussie, jakiś fioletowy - piękny zapach, ale skóra mojej głowy za nim (niestety!) nie przepadała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda ;( moje włosy uwielbiają tą serię.

      Usuń
  4. Mam kredkę z Catrice, ale moim ulubieńcem nie jest :) Jest w porządku, jeśli chcę podkreślić na szybko brwi, ale jeśli robię porządny makijaż, to oczekuję dużej precyzji, aby dokładnie sobie je wyrysować :) A tutaj o to trudno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi, wiadomo ;) a czego używasz do bardziej precyzyjnych działań?

      Usuń
  5. Z Twoich ulubieńców miałam tylko wodę termalną. Ciekawi mnie ta kredka do brwi Catrice, muszę ją kiedyś w końcu kupić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czaję się na Biolaven! W końcu muszę wypróbować. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. biolaven u mnie czeka w kolejce na testy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ta woda termalna jest na mojej chciejliście:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieje, ze Biolaven sie u mnie sprawdzi;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.