Pielęgnacja ust

Jestem zakupoholiczką jeśli chodzi o produkty do pielęgnacji ust. Uwielbiam ich zapachy, smaki, ale przede wszystkim przecież znaczenie mają właściwości ;) Nie lubię suchych ust, więc testowałam sporo różnych balsamów i tym podobnych. Przedstawiam Wam kilka z nich.





1. Avon Naturals - balsamy uniwersalne
Są teoretycznie przeznaczone nie tylko do ust, ale i łokci, skórek przy paznokciach i suchych miejsc. Dla mnie są one na tyle tłuste, że używam ich tylko do ust. Żółty - z woskiem pszczelim, różowy - z ekstraktem z brzoskwini i olejkiem z nasion bawełny. Bardzo dobrze nawilżają, nie robi się biały nalot na ustach, są bardzo wydajne, duże te słoiczki, więc jak najbardziej polecam. 
Cena ok. 10 zł/15 ml



2. Vedara - balsam do ust z 24k złotem
To cudeńko dostałam w styczniowym ShinyBoxie. Uwielbiam ten balsam, działa cuda, ślicznie pachnie. W składzie ma olej kokosowy, który daje najlepsze nawilżenie. Zimą, przy ujemnych temperaturach pomógł mi utrzymać usta dobrze nawilżone. Ponoć ma też właściwości przeciwzapalne, ale trudno mi to zweryfikować ;) Trzeba uważać na temperatury, w których sie go trzyma, bo bardziej "płynny" staje się gdy jest gorąco. Super produkt, polecam każdemu.
Cena ok. 24zł/14 ml




3. Neutrogena - ochronny sztyft do ust
Pomadka była w gratisie do serum do rąk. Ma przyjemny zapach i łatwy sposób aplikacji, ale jego działanie nie jest długotrwałe. Szybko "wsiąka" w usta, może dla osób mniej wymagających się sprawdza, ja jej używam kiedy wychodzę na krótko i nie potrzebuję dużego nawilżenia.
Cena ok. 10 zł



4. Ziaja - kokosowy balsam do ust
Kupiłam ten produkt ze względu na opakowanie i zapach, poza tym lubię Ziaję (kto nie lubi, za te ceny). Pachnie bardzo ładnie, nawilża dosyć dobrze, ale trzeba uważać na ilość, ponieważ jest biały i niestety przy wyciśnięciu za dużej ilości z tubki może być widoczny. Bardzo dobrze nadaje się pod szminkę, ze względu na to, że szybko się wchłania.
Cena ok. 6 zł/10 ml


5. Wibo - witaminowy olejek do ust
Muszę się przyznać, że kupiłam go ze względu na genialne opakowanie (na swoje usprawiedliwienie dodam, że była wtedy promocja w Rossmanie ;)) Okazał się być świetny. Jest lekki, nie ma po nim uczucia sklejonych, tłustych ust, bezbarwny. Zapach jest śliczny (ja mam wanilię). Sposób aplikacji roll-on jest całkiem przyjemny. Ma bardzo dobre działanie. Trzeba uważać, żeby nie przesadzić z ilością, bo będzie bardziej wyglądał jak błyszczyk.

Cena ok. 5 zł /7ml



6. Lambre - waniliowy balsam do ust
Można było go znaleźć w kwietniowym pudełku beGlossy. Mimo, że w swoim go nie znalazłam, udało mi się go dorwać. Ślicznie pachnie, podoba mi się też opakowanie. W składzie ma masło z nasion kakaowca, dzięki czemu nawilża i pielęgnuje naprawdę dobrze. Konsystencją przypomina trochę wazelinę, ale jest bardzo lekki. Testuję go od niedawna, ale jestem zadowolona od pierwszego użycia.

Cena ok. 17 zł / 15ml


7. Lovely - pomadka w sztyfcie z mentolem i aloesem
To już moja trzecia "sztuka" tej pomadki (a ta jest już też na wykończeniu). Mam ją zawsze przy sobie, jest moim ratunkiem zawsze, kiedy jej potrzebuję. Regeneruje suche usta, są bardzo długo nawilżone, mentol zapewnia przyjemne uczucie chłodu. Ma bardzo dobry skład, m.in. masło shea, wazelinę, olejek z aloesu, witaminy i filtry ochronne. Bardzo bogaty skład i świetne działanie za niewielką cenę. Polecam całym sercem, to chyba najlepszy produkt do ust, jaki kiedykolwiek miałam.

Cena ok. 5 zł


8. Mariza - pomarańczowy peeling do ust
Cukrowy peeling, który znalazł się w listopadowym ShinyBoxie. Zawiera olej kokosowy, z awokado i ze słodkich migdałów. Świetny produkt, który pozwala złuszczyć naskórek, zdecydowanie wygładza usta, ma piękny zapach i dobrze smakuje ;) Jest również bardzo wydajny. Sięgam po niego kilka razy w tygodniu, żeby zregenerować usta. Ma świetne działanie.

Cena ok. 10 zł / 10 ml


9. Flos-lek  - wazelina kosmetyczna do ust
Można ją kupić w Biedronce. Wazelina, jak to wazelina, spełnia swoje zadanie. Zmiękcza i wygładza usta, doskonale nawilża. Dodatkowo zapachy są przecudowne, moją czekoladę chce się zjeść... ale tego nie warto robić, bo smak jest okropny, ale ma nie smakować, tylko działać. A to robi na pewno :)

Cena ok. 6 zł


10. Avon Colortrend - pomadka "biała czekolada"
Mam już ją długi czas i nie jestem w stanie jakoś jej wykończyć. Generalnie pomadki z tych serii maja bardzo fajne zapachy. Działają całkiem nieźle, aczkolwiek cudów nie ma co oczekiwać. Są "poprawne". Polecam raczej niewymagającym osobom ;)

Cena ok. 9 zł


11. Bielenda - masełko do ust "Troskliwa brzoskwinia"
Duże opakowanie, bardzo duże. Używam go już od wielu miesięcy, a do nawilżenia wystarczy mała kropelka. Łatwo przesadzić z ilością i usta są wtedy białe. Masełko jest słodkie, apetycznie pachnące. Niestety, jego konsystencja jest już prawie jak rozpuszczone masło, można się ubrudzić przy otwieraniu opakowania. Szybko się wchłania, ale nawilżenie nie jest najlepsze, zbiera się też w kącikach ust. Warto używać na noc, grubszą warstwę.

Cena ok. 7 zł




12. Joanna - oleje świata - balsam do suchych miejsc 3 w 1
Znalazłam go w sierpniowym beGlossy. Przeznaczony do suchych miejsc na skórze, ale tak jak w przypadku Avonu, używam go tylko do ust. Orzeźwiający, pomarańczowy zapach. Bardzo dobry skład, z olejem kokosowym i masłem shea. Jest bardzo wydajny i całkiem dobrze działa, ale nie sprawdził się u mnie zimą. Często nakładam grubszą warstwę na noc, usta wyraźnie bardziej gładkie i nawilżone.

Cena ok. 7 zł



Najbardziej niezawodnym jednak produktem, jest nierafinowany olej kokosowy. O tym przyjacielu napiszę parę słów w przyszłości, bo jeszcze się poznajemy ;)

Mam nadzieję, że pomogłam w jakiś sposób w wyborze odpowiedniego kosmetyku.
Polecajcie Waszego ulubieńca do ust! ;)


Pozdrawiam cieplutko!

Podobne wpisy z tej kategorii

0 komentarze

Zostaw komentarz - jestem ciekawa Twojego zdania!
Możesz to zrobić nawet jako anonim! :)
♥ ♥ ♥

Subskrybuj Wpisy

Dodaj swój e-mail i otrzymuj powiadomienia.